Dokładnie w walentynki w całej Polsce odbędą się taneczne happeningi przeciwko przemocy pod hasłem "Nazywam się miliard". W Człuchowie tradycyjnie już akcja odbędzie się na rynku - początek o godz. 13. Po raz pierwszy akcja odbędzie się zaś w Debrznie. Tu na rynku o godz. 18 zatańzyć ma ponad 100 osób!

„Nazywam się miliard” - pod tym hasłem tradycyjnie w walentynki kobiety, dziewczynki, ale także panowie i chłopcy będą protestować przeciwko przemocy. Przyłączyć może się każdy...

Akcja - przeciwprzemocowy protest w formie tańca odbywa się na całym świecie i w Polsce od 2013 roku. W 2017 roku akcja jeszcze mocniej skupia się na problematyce wykorzystywania kobiet i jej ujawnianiu oraz zachęca do jeszcze większej międzynarodowej solidarności w domaganiu się położenia kresu wszystkim formom przemocy wobec kobiet i dziewcząt, ale też przemocy w ogóle. „Wspólnym mianownikiem akcji jest taniec, bo tańcząc rządzę swoim ciałem. Wspólny taniec wyzwala energię” - mówią organizatorzy.

Człuchów zatańczy przeciwko przemocy 14 lutego o godz. 13 na rynku.
W tym roku po raz pierwszy akcja odbędzie się także w Debrznie. Tu rozpocznie się o godz. 18, również na rynku miejskim.
- „Czarownice z Doliny Debrzynki" tańczyły przeciwko przemocy w ubiegłym roku w Człuchowie. Tym razem zatańczymy w Debrznie - mówią panie. - Do akcji przyłączyły się dwie szkoły zumby w Debrznie. W sumie na rynku zatańczyć ma ponad 100 osób...

Walentynki

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

uwaga na czerwone sekty (gość) (cdn)

W tym wypadku i w wypadku innych lewych, propagandowych zlotów decydowali ich rodzice? Tym powinien zająć się kurator. Dzieciom place zabaw, piaskownice, zajęcia sportowe i rekreacyjne, a nie spędy rodem z PRL-u. Pomni tragicznej historii dziesiątek milionów ludzi którzy przez puste komunistyczne hasła wolności i pokoju utracili swoje unikatowe życie, powinniśmy uważać komu pod opiekę dajemy swoje dzieci. To przestaje już być śmieszne, tym bardziej że dzieje się w małych dwóch miasteczkach na pograniczu kultur.