Najwięcej zaległego urlopu do wykorzystania ma Aleksander Gappa, starosta człuchowski Najwięcej zaległego urlopu do wykorzystania ma Aleksander Gappa, starosta człuchowski

Najwięcej zaległego urlopu do wykorzystania ma Aleksander Gappa, starosta człuchowski (© Fot. Piotr Furtak)

Spoglądając na to jak dużo zaległego urlopu mają do wykorzystania włodarze naszych samorządów można dojść do wniosku, że większość z nich to pracoholicy. Aleksander Gappa, starosta człuchowski, który jest rekordzistą, łącznie z tegorocznym urlopem ma do wykorzystania aż 80 dni. Tylko kilka dni mniej zaległego urlopu niż starosta ma Andrzej Żmuda-Trzebiatowski, wójt Przechlewa.

Ryszard Szybajło, burmistrz Człuchowa ma jeszcze kilka dni zaległego urlopu z 2017 roku. Jak informuje nas Maria Pazda, sekretarz miasta, resztę zaległego urlopu burmistrz wykorzysta na przełomie czerwca i lipca, gdy zaplanował urlop.
Tomasz Ginda, wójt gminy Rzeczenica nie ma zaległego urlopu z poprzednich lat. Zostało mu do wykorzystania 13 dni tegorocznego urlopu. Wójt podkreśla, że znaczną część swojego urlopu wykorzystuje na prowadzenie zajęć w Centrum Integracji Społecznej w Pieniężnicy. Wykłady prowadzi w ramach wolontariatu a w okresie od czerwca 2016 do marca 2018 w ten sposób wykorzystał 19 dni urlopu.
Trzynaście dni zaległego urlopu ma do wykorzystania Eugeniusz Dmytryszyn, wójt gminy Koczała. Do tego dochodzi oczywiście urlop tegoroczny.
Stosunkowo dużo zaległości urlopowych zostało Wojciechowi Kallasowi, burmistrzowi Debrzna. Zostało mu do wykorzystania jeszcze 6 dni za 2016 rok oraz 26 dni za rok 2017. Do wykorzystania jest też cały tegoroczny urlop burmistrza Debrzna.
- W ubiegłym roku na urlopie macierzyńskim była nasza pani sekretarz – mówi Wojciech Kallas. - W takiej sytuacji ja nie mogłem sobie pozwolić na dłuższy urlop, tym bardziej, że przez pewien czas na zwolnieniu chorobowym był również mój zastępca. Postaram się wykorzystać te zaległości jeszcze przed wyborami.
Piotr Zabrocki, burmistrz Czarnego ma 26 dni zaległego urlopu za rok 2017. Z wcześniejszych lat zaległości nie ma. Zaległości zamierza wykorzystać do końca września, podobnie zresztą jak Adam Marciniak, wójt gminy wiejskiej Człuchów, który ma 24 dni zaległego urlopu za rok 2017 oraz cały tegoroczny urlop do wykorzystania. Wiemy już, że Adam Marciniak w najbliższych wyborach samorządowych nie wystartuje.
- Urlop za ubiegły rok wójt wykorzysta do końca września – zapewnia Arkadiusz Kubalewski, sekretarz gminy. - Adam Marciniak zazwyczaj wykorzystuje swoje urlopy na bieżąco, w ubiegłym roku nie było to jednak możliwe, ze względu na chorobę i zwolnienie lekarskie wójta.
Sporo do wykorzystania pozostało wójtowi gminy Przechlewo. Andrzej Żmuda-Trzebiatowski ma do wykorzystania aż 23 dni urlopu za rok 2016 oraz cały urlop za rok 2017 i 2018.
Rekordzistą wśród samorządowców z powiatu człuchowskiego jest jednak Aleksander Gappa, starosta człuchowski. On ma do wykorzystania jeszcze 54 dni zaległego urlopu. Do tego trzeba dodać urlop bieżący. To w sumie 80 dni. Gdyby Aleksander Gappa chciał wykorzystać go przed wyborami samorządowymi, mógłby zrobić sobie prawie 4 miesiące wolnego.

Z regionu

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

opp (gość)

zgodnie z kodeksem pracy za urlop pana gapy urząd powinien już zapłacić kare, takie są przepisy