Czarne. Internetowa sprzeczka nie przeszkodziła w poborze złotocennego płynu. Krwiodawcy oddali niemal 10 litrów krwi.

Dariusz Stanecki
Dariusz Stanecki
Po raz pierwszy od czasu trwania pandemii zaistniała możliwość przeprowadzenia, popularnej w Czarnem akcji krwiodawstwa „Zostań Ratownikiem Życia Oddaj Krew” w niedzielę 17 maja br. Jednak kilka dni przed mającą się odbyć zbiórką, doszło do pewnych nieporozumień i kontrowersji, które zostały rozegrane głównie, jak na ten czas przystało, w przestrzeni wirtualnej.

Sytuacja rodzinna spowodowała, że Mirosław Zasuwa pomyślał o tym, żeby w Czarnem zorganizować mobilny punkt poboru krwi. Od 2015 r. regularnie do Czarnego przyjeżdża krwiobus. Akcja „Zostań Ratownikiem Życia. Oddaj Krew” cieszyła się dużym powodzeniem tym bardziej, że pieczę nad przedsięwzięciem objęli miejscowi strażacy. Zebrano litry krwi. Wypracowano rekordy. Wydawało się, że takiej szlachetnej idei nic nie jest w stanie zagrozić. Jednak w 2020 roku pojawiły się ciemne chmury, które głównie zgromadziły się w internecie, ale popsuły stosunki międzyludzkie w rzeczywistości.

Geneza

Od ponad 5 lat krwiobus – czyli mobilny punkt poboru krwi jest zapraszamy przeze mnie i moją żonę Magdę do naszej gminy. Byłem honorowym dawcą krwi i pracując w tartaku, nie miałem możliwości w ciągu tygodnia oddać krwi i ponownie wrócić do pracy, więc wymyśliliśmy, żeby pobór krwi odbywał się u nas na miejscu i w niedzielę

- wspomina Mirosław Zasuwa - pomysłodawca i główny organizator akcji poboru krwi w Czarnem.

Został strażakiem

Nawiązałem współpracę z zarządem Ochotniczej Straży Pożarnej w Czarnem, a po roku zostałem strażakiem – organizatorem akcji. Większość chętnych prosiła, aby pobór krwi odbywał się w niedzielę, ponieważ dużo osób pracuje i nie ma możliwości oddania krwi w dni robocze. Krwiodawstwo układało się doskonale, akcje odbywały się co 8 tygodni. Przez 2 lata Ochotnicza Straż Pożarna w kwestii krwiodawstwa była najaktywniejszą jednostką w województwie pomorskim. Jedynie w roku 2019 byliśmy na drugim miejscu, ponieważ jedna akcja się nie odbyła i oddano mniej krwi. Obecny rok zaczął się bardzo obiecująco: mieliśmy zebrane 15 litrów krwi

- z dumą wylicza Mirosław.

Zmiana miejsca

W ostatnim czasie musieliśmy zmienić miejsce stacjonowania krwiobusa na trochę wygodniejsze. Spowodowało to jednak niepotrzebne dyskusje, do tego w przestrzeni internetu, gdzie wypowiadały się osoby pełniące ważne funkcje w naszej gminie. Wcześniej nikt do mnie od stycznia nie zadzwonił, a akcja miała odbyć się pierwotnie w marcu, ale koronawirus w tym przeszkodził. Od piątku w internecie wypisywane są na mnie jako organizatora i współorganizatorów uwagi i posądzenia o upolitycznianie akcji. A wszystko z powodu wyboru miejsca postoju krwiobusa, które zostało udostępnione przez Nadleśnictwo Czarne Człuchowskie

- mówi członek Stowarzyszenia „Brygada Inki”

Przede wszystkim ludzie

W Czarnem i okolicach mieszkają wspaniali ludzie, którzy dzwonią, pytają się, gdzie można oddać krew. Taka akcja powinna odbywać się bez podziałów i granic. Nikt tu nie robi propagandy, bo to przecież krew jest najważniejsza i pomoc dla tych osób, które tej krwi potrzebują

- zapewnia strażak.

Głos z Ratusza

Krwiobus od 5 lat stacjonował przy straży, natomiast pojawiły się jakieś niejasności ze strony pana burmistrza. Powiedział pracownikowi OSP w czwartek wieczorem, że trzeba do niego wystosować pismo. Pracownik przekazał to pani prezes OSP, a następnie prezes przekazała mi, że jeżeli tego pisma nie napiszę, to burmistrz nie udostępni pomieszczeń ani prądu. Następnego dnia pani prezes była u pana burmistrza, aby wyjaśnić sprawę, a wtedy burmistrz zmienił zdanie i chciał tylko informacji

- mówi Mirosław Zasuwa.

Brak kontaktu

Dziwi mnie to, że nikt nie telefonował do mnie jako organizatora, aby o tym porozmawiać. Jeszcze kilka lat temu podczas np. dni krwiodawstwa nie stwarzał żadnych problemów, nie wymagał składania dokumentów, nie polecał zamykania wejścia do remizy. Takie utrudnianie spowodowało, że zacząłem myśleć o innym miejscu ustawienia krwiobusa, ale nie było to z mojej strony jakieś złośliwe działanie

- stwierdza organizator.

Zaufanie

Uwagi zaczęły się w tym roku. W zeszłym roku pojawiły się problemy typu otwarcie remizy. Do tej pory otrzymywałem klucz do remizy od pana naczelnika. Później stało się tak, że pracownik straży specjalnie przyjeżdżał, żeby remizę otworzyć, a w styczniu pracownik został przez pana burmistrza oddelegowany po to, aby cały czas być w remizie. Może żeby pilnować? Nie wiem, czy ktoś bał się, że coś w tej remizy zginie? Te zachowania spowodowały pomysł, żeby zmienić miejsce ustawienia krwiobusa - bo skoro tam przeszkadzamy i pojawiają się takie drobne uwagi – to może dla wszystkich byłoby lepiej zrezygnować z remizy

- oświadcza Mirosław.

W internecie zawrzało

Od stycznia pan burmistrz zażądał od nas pisma. Teraz mamy już następny pobór krwi i znowu jest problem W piątek pojawiły się posty pana naczelnika i radnego rady gminy, że to nie jest ich wina, że to jest wina innych osób, że ten krwiobus jest w innym miejscu. Po tym, jak mu odpisałem, te posty zostały usunięte. Także wiadro jakiegoś hejtu i nienawiści wylano, po czym wypowiedzi zostały usunięte. Pani prezes OSP zawsze nam była przychylna. Kiedy okazało się, że jednak krwiobus będzie przy nadleśnictwie, pani prezes bardzo chciałaby, żeby krwiobus powrócił do OSP. Pojawiły się w internecie sprostowania ze strony pana burmistrza, ale ze mną – jako organizatorem – w ogóle się nie skontaktował

- zauważa organizator.

Sprawdzam

Proszę sobie wyobrazić, że burmistrz miał czelność zadzwonić do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa im. Jana Pawła II w Słupsku i zapytać, dlaczego krwiobus jest postawiony w innym miejscu. Pan naczelnik potrafił nawet skłamać w swoim poście i powiedzieć, że zarząd OSP nie miał o niczym pojęcia. Zapytałem: dlaczego pan kłamie? Przecież pan wiedział już 2 miesiące temu i w tej sprawie nic nie zrobił. Naczelnik odpowiedział: „umknęło mi”, i że nie będzie ze mną dyskutował. Pod postem zaczęły pojawiać się komentarze typu „nie pójdę oddawać krwi, bo ta akcja jest upolityczniona”

- wylicza Mirosław.

Niejasności

Nie rozumiem, dlaczego pan burmistrz wrzuca na facebookowy profil Urzędu Gminy sprostowania plotek? Stwierdził, że przez 3 lata specjalnie dla krwiodawców remontował łazienkę. Faktycznie – łazienka długo nie była wyremontowana. Na początku akcji krwiodawstwa pan burmistrz przyjeżdżał, ale chyba faktycznie zaczął się wstydzić i przestał przyjeżdżać. Czyżby komuś zależało im na tym, żeby przyszło jak najmniej osób? Z nadleśniczym Czarne Człuchowskie, Romualdem Zblewskim nie było problemu, a nawet podarował drzewko dla każdej osoby, która oddała krew

- podsumowuje Mirosław Zasuwa

Zdaniem Prezes OSP w Czarnem

Największe zdanie w tej kwestii ma do powiedzenia Mirek Zasuwa, ponieważ to on był pomysłodawcą akcji. To on wprowadził krwiobus do naszego miasta i remizy

- stwierdza Lidia Bojar-Birosz - Prezes OSP Czarne.

Co zrobił Mirek

Pisał wnioski do zarządu o możliwość organizowaniu poboru krwi na naszym terenie. Traktowałam tę akcję jako wielką promocję naszej jednostki OSP. Stawaliśmy do konkursów krwiodawców i zajmowaliśmy pierwsze miejsca, odbieraliśmy puchary. Mirek zrobił w tej kwestii bardzo wiele. Jestem tego zdania, że jeżeli ktoś robi bardzo wiele dobrego, to nie należy rzucać kłód pod nogi

- mówi prezes.

Miarka Mirka się przebrała

Ale ostatnio Mirek miał dość takiego traktowania. Naczelnik straży nawet zabraniał mu się wypowiadania w tej kwestii. Ogólnie na temat jednostki powinien wypowiadać się prezes lub naczelnik, ponieważ nawet w statucie jest to akcentowane, że osoby te reprezentują jednostkę na zewnątrz. Szczerze ubolewam nad tym, że ta akcja nie odbywa się przy jednostce naszej straży. Zawsze przyjazd krwiobusa był dla nas wielkim wydarzeniem i powodem do dumy

- przyznaje pani Lidia.

Powrót

Najgorzej boli mnie to, że ktoś próbuje zrzucić odpowiedzialność za ten stan właśnie na mnie. Mam jeszcze wielką nadzieję, że ten krwiobus wróci i będzie przyjmował krwiodawców przy naszej OSP jak dawniej. Oczywiście najważniejsze jest to, że przychodzą ludzie i chcą oddawać krew mimo tej trudnej sytuacji w Polsce i na świecie. Mam nadzieję, że obecna sytuacja u nas – to tylko drobne nieporozumienie i sytuacja powróci do normy

- puentuje wypowiedź prezes OSP.

Burmistrz Czarnego wyjaśnia

Nie mieliśmy żadnego powiadomienia, że akcja krwiodawstwa odbędzie się 17 maja. Szczerze mówiąc nawet nie wiedziałem, że akcja jest w tym roku przeniesiona do nadleśnictwa. To było dla nas wielkie zaskoczenie, że akcja ta została przeniesiona w inne miejsce

- mówi Piotr Zabrocki, Burmistrz Miasta i Gminy Czarne.

To nie prawda

Z różnych nieoficjalnych źródeł otrzymywałem nieprawdziwe informacje, że niby gmina nie wyraziła zgody. Co jest po prostu nieprawdą, bo co roku krwiobus korzystał z naszego parkingu na ul. Ogrodowej przy OSP. Przed akcją krwiodawstwa staraliśmy się wszystko przygotować jak najlepiej. Nie wiem, gdzie powstał problem i skąd to zamieszanie. Nie ukrywam, że w piątek jeszcze dzwoniłem do PCK w Słupsku, ponieważ nikt się ze mną nie kontaktował. Tam powiedziano mi, że nowe miejsce stacjonowania krwiobusu wybrali organizatorzy. Tak więc, przerzucanie winy na gminę jest po prostu nie w porządku. Jest to nieprawdą, że rzekomo my nie wyraziliśmy zgody

- sprostowuje burmistrz.

Krew jest potrzebna

W dzisiejszych trudnych czasach nikt by takiej ważnej akcji nie odwoływał. Co trochę na stronach Ministerstwa Zdrowia ukazuje się komunikat, że jest pilnie potrzebna jest krew. W tym roku po prostu nikt się do nas nie zwracał. Do tej pory zawsze było tak, że kiedy miał przyjechać krwiobus, odpowiednio wcześniej wszystko przygotowaliśmy jak podłączenie prądu czy przygotowanie zaplecza. Gmina Czarne jest fundatorem ostatniego w roku spotkania krwiodawców w Czarnieńskim Centrum Kultury. Jako gmina dokładamy do środków promocyjnych pieniądze. Tym bardziej nie rozumiem zaistniałej sytuacji. Bardzo mi na tym zależy, żeby nadal akcja odbywała się tak, jak do tej pory – przy straży

- mówi Piotr Zabrocki.

Sprostowanie

Najgorsze jest w tej sprawie to, że z nikim nie udało mi się porozmawiać, nawet telefonicznie. Śledzę facebook i z tego, co wiem, ludzie tam wymieniali się poglądami na ten temat. Wobec takiej sytuacji zdecydowałem się w piątek na zamieszczenie na naszej stronie facebookowej sprostowania. Jeżeli jest tam jakiś konflikt w straży, to trzeba to wyjaśnić, ale nie kosztem tej szlachetnej akcji. Krwiodawstwo jest to tak wspaniała idea, że zawsze znajdę miejsce, aby ludzie chcący oddać krew mieli tą możliwość

- przyznaje burmistrz Czarnego.

Nic nie powiedział

Dziwię się, że w tym roku pan Mirosław Zasuwa w ogóle mnie o terminie poboru krwi nie powiadomił, a przecież w poprzednich latach zamieszczaliśmy za każdym razem informacje o wynikach poboru krwi. To nie jest sprawa jakiegoś konfliktu, bo ja nie otrzymałem żadnej informacji i po prostu nie zostałem o tym wydarzeniu powiadomiony. Cały czas jestem gotowy i otwarty na propozycje

- deklaruje burmistrz.

Przybyło współpracowników

Zauważyłem jedynie z informacji zamieszczonej na facebooku, że grono organizatorów się powiększyło. Poprzednio byli to krwiodawcy i OSP, a teraz doszły dwa dodatkowe stowarzyszenia. Nie mam oczywiście nic przeciwko temu, im więcej osób, tym więcej możliwości. Na pewno będę starał się dotrzeć do wyjaśnienia tej sytuacji, co takiego wydarzyło się, że krwiobus nie mógł stanąć tradycyjnie na placu przy straży

- podsumowuje Burmistrz Miasta i Gminy Czarne, Piotr Zabrocki.

Nadleśnictwo pomaga

Mirosław Zasuwa zwrócił się do mnie z prośbą o pomoc, ponieważ w tym roku miał problem z organizacją tego wydarzenia. Konkretnie chodziło o miejsce ustawienia krwiobusa. Jako nadleśniczy wykonuję swoje obowiązki służbowe, ale jestem również zobowiązany wspierać lokalną społeczność

- Romuald Zblewski nadleśniczy Leśnictwa Czarne Człuchowskie.

Plac

W tym przypadku udostępniłem plac nadleśnictwa wraz z zapleczem. Jeżeli będzie taka potrzeba, będę kontynuował współpracę. W tej sprawie fenomenem jest to, że wszystkie takie inicjatywy jednostek, jak akcja Mirka Zasuwy, trafiają na taki grunt, że znajdą się ludzie chcący ją wspierać. To nie tylko akcje, ale również inne działania, gdzie można się przysłużyć naszemu społeczeństwu

- stwierdza nadleśniczy

Deklaracja

W tym przypadku propagujemy jeszcze wartości patriotyczne, pamięć historii oraz odpowiedzi na bieżące potrzeby miejscowej ludności. Można się zwrócić do nas w każdej sprawie. Jeżeli będę w stanie udzielić tej pomocy, to zawsze jej udzielę bez względu na to, czy to będzie burmistrz czy prezes Stowarzyszenia Inka czy lokalna społeczność

- stwierdza nadleśniczy Romuald Zblewski.

Brygada Inki

Współpraca Stowarzyszenia „Brygada Inki” w Czarnem i Nadleśnictwa Czarne Człuchowskie odbywa się w sposób wzorowy. To jest nasze kolejne wspólne działanie na rzecz mieszkańców gminy Czarne

- mówi prezes czarneńskiego Stowarzyszenia „Brygada Inki”, Mariusz Birosz.

Dołączyli

Postanowiliśmy dołączyć do akcji oddawania krwi rozpoczętej przez Ochotniczą Straż Pożarną w Czarnem. Obecnie w akcji uczestniczą Nadleśnictwo Czarne Człuchowskie, członkowie Stowarzyszenie „Brygada Inki” oraz zawodnicy Czarneńskiego Stowarzyszenia Tenisa Ziemnego

- mówi Mariusz Birosz.

Wkrótce duża akcja

Akcja krwiodawstwa będzie miała większy odzew, ponieważ już w czerwcu będzie przeprowadzona akcja Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku. Podczas niej pracownicy nadleśnictw z całego regionu będą mogli oddać krew. Krwiobus przyjedzie tym razem ze Szczecina, ponieważ jest to już inne województwo. Głównym koordynatorem akcji jest nasz strażak, członek Stowarzyszenia „Brygada Inki” Mirosław Zasuwa, który od 5 lat prowadzi akcje krwiodawstwa, a my, jako instytucje i stowarzyszenia, wspieramy go w tych działaniach

- stwierdza prezes.

Inka wzorem

Patron naszego stowarzyszenia – Inka zobowiązuje, ponieważ była sanitariuszką 4. szwadronu odtworzonej na Białostocczyźnie 5 Wileńskiej Brygady AK. Ona właśnie niosła pomoc i my również od początku istnienia staramy się na niej wzorować. Organizowanie poboru krwi, to nie jedyna charytatywna akcja, ponieważ prowadziliśmy również akcje poszukiwania potencjalnych dawców szpiku kostnego, a także prowadzimy kursy szkolenia udzielanie pierwszej pomocy. Takie akcje odbyły się już do tej pory w Pułtusku, czy Kuklówce Radziejowickiej, gdzie szkolenia były prowadzone przez członków naszego stowarzyszenia

- wymienia prezes stowarzyszenia.

Podarunki

Trzeba również pochwalić pomysł nadleśnictwa. Osoby, które wzięły udział w akcji krwiodawstwa otrzymują prezent w postaci drzewka. My jako stowarzyszenie również dajemy upominek książkowy – życiorys Inki - mówi Mariusz Birosz

- prezes czarneńskiego Stowarzyszenia „Brygada Inki”.

Bohaterowie naszych czasów

Jest ogromne podobieństwo do tego, że oddawała ona krew za ojczyznę - tutaj również można oddać krew dla potrzebujących. Jest to bohaterstwo na miarę współczesnych czasów, ponieważ dajemy cząstkę siebie. Krwi nie można wyprodukować, nie można jej kupić, a trzeba dać jakby cząstkę siebie i to jest piękne

- mówi prezes stowarzyszenia.

Wspólnota

Uważam, że właśnie takie akcje powinny bardziej łączyć niż dzielić. Jesteśmy bardzo zadowoleni z nadleśniczym i z wiceprezesem stowarzyszenia tenisa ziemnego Robertem Kotysem, że osób chętnych do oddania krwi jest tak wiele, że nawet utworzyły się niewielkie kolejki. Bardzo nas cieszy ten odzew mieszkańców miasta i gminy Czarne

- mówi z zadowoleniem prezes Mariusz Birosz.

Zarejestrowano 30 osób, 24 osoby oddały krew. Zebrano 9 775 ml krwi. Organizatorzy dziękują wszystkim krwiodawcom za ten bezcenny dar. Podziękowania zostały skierowane do nadleśniczego Leśnictwa Czarne Człuchowskie oraz pracownikom nadleśnictwa za gościnę i sadzonki dębów dla wszystkich uczestników. Podziękowania przyjęli współpracownicy, członkowie: stowarzyszenia "Brygada Inki" oraz Ligi Tenisa Ziemnego za pomoc przy organizacji akcji poboru krwi.

Maseczki: konieczne czy nie? To musisz wiedzieć.

Wideo

Materiał oryginalny: Czarne. Internetowa sprzeczka nie przeszkodziła w poborze złotocennego płynu. Krwiodawcy oddali niemal 10 litrów krwi. - Czarne Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3