18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Dramatyczna sytuacja rodziny z Płonicy

Piotr Furtak
Fot. Piotr Furtak
Dramatyczna sytuacja rodziny z Płonicy. Na szczęście tegoroczna zima była dość łaskawa. W przeciwnym razie rodzina Białków z Płonicy znalazłaby się w bardzo trudnej sytuacji. Po tym gdy 23 lutego strażacy zabronili im używać w domu pieców do momentu sprawdzenia przez kominiarza w domu jest po prostu zimno. W takich warunkach wychowuje się roczna Nadia, wnuczka pani Wiesławy.

- Nie możemy palić a na wymianę wkładu kominowego nas po prostu nie stać – mówi Wiesława Białek. - Utrzymujemy się jedynie z zasiłków i alimentów. To w sumie 1400 złotych. Za te pieniądze trzeba utrzymać 5 osób. Na inwestycję we wkład kominowy nas po prostu nie stać.
Mieszkanie w którym od lat mieszka pani Wiesława i jej rodzina nie jest jej własnością – należy do jej siostry, która obecnie mieszka w Poznaniu i w Płonicy pojawia się sporadycznie.
Według Wiesławy Białek problemy z piecem są od kilku miesięcy. Dopiero kilkanaście dni temu, gdy Nadia była chora – lekarze wyczuli, że ubranka dziecka są przesiąknięte dymem. To właśnie lekarze powiadomili strażaków, że coś może być nie tak. Strażacy przyjechali, sprawdzili i wydali zakaz użytkowania komina i pieców.
Rodzina od dawna stara się o przyznanie lokalu socjalnego. Według Wiesławy Białek są już na pierwszym miejscu na liście oczekujących. Na razie jednak mieszkań na terenie gminy Człuchów nie ma.
- Zdajemy sobie sprawę z tego, że sytuacja jest bardzo zła – mówi Arkadiusz Kubalewski, sekretarz gminy Człuchów. - Ta rodzina jednak wynajmuje mieszkanie, które nie jest własnością gminy i jako urząd niewiele możemy z tym fantem zrobić. Co innego gdyby było to mieszkanie gminne. W sytuacji w jakiej znajduje się rodzina z Płonicy ewentualnego wsparcia może udzielić GOPS. Jeśli jednak będziemy mieli wolne mieszkanie, prawdopodobnie ta rodzina otrzyma lokal w pierwszej kolejności.
Według szefa Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej pani Wiesława sama może być w dużej mierze winna sytuacji w jakiej znalazła się jej rodzina.
- Od 1991 roku jestem w ośrodku i od tego czasu ta rodzina z naszej pomocy – mówi Ryszard Wójcik, dyrektor Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Człuchowie. - Największym problemem jest chyba niezaradność pani Wiesławy. Ona lubi sobie kawkę czy piwko wypić – gorzej z ugotowaniem, posprzątaniem czy napaleniem. Z tego co wiem, problem z piecem pojawił się gdy napalono świeżym drewnem z lasu. Podejrzewam, że wystarczy przeczyścić komin i wszystko będzie w porządku. W tej całej sytuacji najbardziej szkoda mi tego małego dziecka. Gdyby jednak lekarz podejrzewał zaczadzenie, na pewno zostawiłby dziewczynkę w szpitalu.
Jedno jest pewne – tej rodzinie trzeba pomóc, chociażby ze względu na Nadię. Dziewczynka powinna wychowywać się w lepszych warunkach.

Więcej na temat tej sprawy napiszemy w najbliższym wydaniu „Dziennika Człuchowskiego”.

FLESZ: Klimat nie zwariował, eksperci uspokajają

Wideo

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3