Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Fortuna 1. Liga. Hit kolejki na zapleczu ekstraklasy. Arka Gdynia zagra na wyjeździe z Wisłą Kraków. To mecz z wieloma podtekstami

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Wideo
od 16 lat
Fortuna 1. Liga. Jeden z najbardziej wyczekiwanych przez kibiców meczów w tym sezonie rozegrają jutro, w niedzielę 27 sierpnia piłkarze Arki Gdynia. Żółto-niebiescy zmierzą się o godz. 12:40 na wyjeździe z Wisłą Kraków.

Wisła Kraków - Arka Gdynia. Zapowiada się spotkanie pełne emocji

Będzie to arcyciekawy pojedynek z kilkoma podtekstami. Przede wszystkim potężne i trwające od lat animozje między fanami obu klubów gwarantują gorącą atmosferę na trybunach i frekwencję, która przekroczyć może nawet 30 tysięcy widzów.

Nie bez znaczenia są ponadto wydarzenia z ostatniego, ligowego meczu „Białej Gwiazdy” z żółto-niebieskimi przy ul. Reymonta, latem ubiegłego roku, gdy Arka uległa gospodarzom 0:1. Po końcowym gwizdku sędziego Jarosława Przybyła ani piłkarze z Gdyni, ani też ich ówczesny trener Ryszard Tarasiewicz nawet nie próbowali ukrywać, że czują się skrzywdzeni przez arbitra.

Sędzia wyrzucił z boiska w kontrowersyjnych okolicznościach aż dwóch arkowców, Christiana Alemana i Michała Marcjanika. Dodatkowo zdaniem żółto-niebieskich nie reagował na brutalne zagrania zawodników gospodarzy.

Przykre i trudne do zaakceptowania okoliczności tamtej przegranej wciąż pamięta kilku liderów obecnej Arki, którzy zapewne ponownie pojawią się w niedzielę przy ul. Reymonta na boisku, jak wspomniany już Marcjanik, ponadto Sebastian Milewski, Karol Czubak, Hubert Adamczyk, Przemysław Stolc, czy Janusz Gol. Zawodnicy ci w tak prestiżowym meczu z pewnością mają coś do udowodnienia.

Trwa głosowanie...

Co sądzisz na temat dyspozycji, jaką zaprezentował sędzia Jarosław Przybył przy okazji ostatniego meczu Arki z Wisłą w Krakowie?

Niewątpliwie ciekawym wątkiem niedzielnej rywalizacji jest też powrót do Krakowa Wojciecha Łobodzińskiego, obecnego szkoleniowca Arki Gdynia. Jako piłkarz spędził on przy ul. Reymonta jeden z najlepszych okresów w karierze, w cztery sezony, między 2007 a 2011 rokiem sięgając po trzy mistrzostwa kraju. Dla Łobodzińskiego starcie z byłym pracodawcą i ewentualna wygrana także miałaby zapewne wyjątkowy smak.

Wiadomo natomiast, że szkoleniowiec Arki nie będzie mógł przy ul. Reymonta zasiąść na ławce trenerskiej, tylko przypadnie mu miejsce na trybunach. Jest to pokłosie kary za czerwoną kartkę, jaką otrzymał 13 sierpnia prowadząc żółto-niebieskich w starciu ze Stalą w Rzeszowie.

Trenera Arki zdyskwalifikowano na dwa mecze. Pierwsze spotkanie, przeciwko GKS-owi Tychy w Gdyni, już odcierpiał. Kara zakończy się jednak dopiero po drugiej absencji, która nastąpi właśnie jutro w Krakowie.

Wisła Kraków - Arka Gdynia. Coraz mniej kontuzji w szeregach żółto-niebieskich

Szkoleniowca Arki, a także kibiców, cieszyć musi fakt, że w porównaniu z początkiem sezonu znacząco poprawiła się sytuacja kadrowa zespołu. Do podstawowego składu powrócili już Hubert Adamczyk i Ołeksandr Azacki.

Do dyspozycji trenera są ponadto także Janusz Gol i Luan Capanni. Arka dzięki temu jest sportowo niewątpliwie silniejsza, niż na początku sezonu, co widać po ostatnich wynikach.

Żółto-niebiescy mają na koncie dwa zwycięstwa z rzędu. Najpierw pokonali 3:2 na wyjeździe Stal Rzeszów. Następnie, u siebie, rozprawili się 2:0 z byłym już liderem, GKS-em Tychy, i - co równie ważne - w drugiej połowie zaprezentowali kilka naprawdę ciekawych akcji.

- Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego meczu - powiedział Tomasz Grzegorczyk, jeden z asystentów Wojciecha Łobodzińskiego, który w obliczu dyskwalifikacji szefa pojawił się na konferencji prasowej po spotkaniu. - Mieliśmy swój plan i zagraliśmy odpowiedzialnie w obronie.

Arka pod Wawelem z pewnością będzie chciała iść za ciosem. Komplet punktów zdobyty w dwóch ostatnich meczach spowodował, że żółto-niebiescy z dolnych rejonów tabeli Fortuna 1. Ligi awansowali już na ósme miejsce. Ewentualne zwycięstwo w Krakowie przybliży ich do czołowej szóstki, a o takim celu mówił przed sezonem Wojciech Łobodziński.

Trwa głosowanie...

Arka Gdynia zakończy obecny sezon ekstraklasy w czołowej szóstce?

Wisła Kraków - Arka Gdynia. Piłkarze żółto-niebieskich zwolnią trenera "Białej Gwiazdy"?

Okazja, aby ograć Wisłę na jej terenie, wydaje się wręcz wymarzona, gdyż zespół z Krakowa, wskazywany przed sezonem jako główny faworyt do awansu, póki co mocno rozczarowuje. „Biała Gwiazda” szczególnie słabo prezentuje się na własnym stadionie. Podopieczni Radosława Sobolewskiego w tym sezonie zremisowali przy ul. Reymonta ze Stalą Rzeszów i przegrali 1:3 z Odrą Opole.

Z drugiej strony takie, a nie inne wyniki, mogą spowodować dodatkową mobilizację w ekipie „Białej Gwiazdy”. W Krakowie już zrobiło się nerwowo. Trener Radosław Sobolewski, który zresztą dawniej wspólnie z Wojciechem Łobodzińskim grał na boisku w krakowskim „dream teamie” w erze rządów w Wiśle Bogusława Cupiała, sięgając z tą ekipą po spektakularne sukcesy, raczej nie może mieć poczucia, że jego pozycja w klubie jest obecnie mocna. Ewentualna porażka z Arką tej nieciekawej sytuacji z pewnością też nie poprawi.

Trwa głosowanie...

Jeśli Wisła Kraków przegra z Arką, trener Radosław Sobolewski powinien zostać zwolniony?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na czluchow.naszemiasto.pl Nasze Miasto