Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Fortuna 1. Liga. Po emocjonującym meczu Arka Gdynia przegrała u siebie z Polonią Warszawa

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Wideo
od 16 lat
Fortuna 1. Liga. Pierwszej porażki w nowym sezonie na zapleczu ekstraklasy doznali dziś piłkarze Arki Gdynia. Po meczu obfitującym w sporo sytuacji podbramkowych żółto-niebiescy przegrali dziś u siebie 2:3 (1:2) z Polonią Warszawa. To z pewnością spory zawód. Podopieczni Wojciecha Łobodzińskiego, trenera Arki Gdynia, mają tym samym na koncie w tym sezonie zaledwie dwa punkty po remisach z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza oraz Górnikiem Łęczna, co powoduje, że usadowili się w dolnych rejonach ligowej tabeli.

Arka Gdynia - Polonia Warszawa. Starcie żółto - niebieskich z beniaminkiem

Gospodarze uchodzili za faworyta meczu z rywalem ze stolicy. To jednak beniaminek Fortuna 1. Ligi jako pierwszy zameldował się pod bramką żółto-niebieskich.

Już po czterech minutach od pierwszego gwizdka sędziego Wojciech Fadecki uderzył w poprzeczkę, a Arkę Gdynia przed stratą gola uratował następnie Martin Chudy, radząc sobie z dobitką Szymona Kobusińskiego.

Z kolei podopieczni trenera Wojciecha Łobodzińskiego mogli, a nawet powinni prowadzić po kwadransie gry. Po krótko rozegranym rzucie rożnym znakomitym dośrodkowaniem w pole karne popisał się Olaf Kobacki, lecz Marcel Predenkiewicz spudłował z kilku metrów.

Niewykorzystana sytuacja zemściła się już dziesięć minut później. Zawodnicy "Czarnych Koszul" wyprowadzili kontrę, Wojciech Fadecki przebiegł z piłką ponad dwadzieścia metrów i zdecydował się na strzał. Piłka odbiła się jeszcze od Michała Marcjanika i kompletnie myląc Martina Chudego ugrzęzła w siatce.

Żółto-niebiescy odpowiedzieli jednak błyskawicznie. W 28 minucie spotkania o piłkę w polu karnym powalczył Olaf Kobacki. Futbolówka zdołał odbić do boku Mateusz Kuchta, jednak uczynił to tak nieszczęśliwie, że spadła pod nogi Karolowi Czubakowi.

Król strzelców Fortuna 1. Ligi w ubiegłym sezonie w takiej sytuacji oczywiście nie mógł się pomylić i doprowadził do wyrównania.

Kiedy wydawało się już, że pierwsza połowa zakończy się remisem, Michał Marcjanik sfaulował już w jej doliczonym czasie gry przed polem karnym kapitana gości Piotra Marcińca.

Na strzał z rzutu wolnego zdecydował się Michał Bajdur. Piłka po jego strzale odbiła się od muru i drugi już raz tego zmyliła Martina Chudego.

Arka Gdynia - Polonia Warszawa. Nieudany napór gospodarzy

Po zmianie stron gospodarze mieli więc za zadanie co najmniej odrobić straty. Zabrali się od tego z animuszem, gdyż już w 48 minucie spotkania Mateusz Kuchta bronić musiał silny strzał Olafa Kobackiego.

Żółto-niebiescy nadal nacierali, jednak także "Czarne Koszule" nie zamierzały tylko się bronić. w 60 minucie gry Martina Chudego zatrudnił Piotr Marciniec.

Dwie minuty później wydawało się, że musi paść wyrównanie. Z bliska z pola karnego uderzał Olaf Kobacki, jednak jego uderzenie zostało w ostatniej chwili zablokowane.

Żółto-niebiescy wyraźnie rozkręcali się. Ciągle brakowało im jednak postawienia kropki nad i w polu karnym Polonii. Kolejne, dogodne sytuacje marnowali Olaf Kobacki i Karol Czubak.

Tymczasem w 74 minucie spotkania po faulu Michała Boreckiego na Jakubie Piątku w środku pola goście egzekwowali rzut wolny. Piłka mimo znacznej odległości została bezpośrednio dośrodkowana w pole karne przez Mateusza Michalskiego, a Michał Kołodziejski, pozostawiony kompletnie bez opieki przez defensorów żółto-niebieskich, celnym strzałem głową podwyższył prowadzenie Polonii.

Cztery minuty później nadzieję na wywalczenie choćby punktu dać mógł gospodarzom Karol Czubak. Jednak piłka po jego strzale odbiła się od słupka.

Chwilę później losy meczu przypieczętować mógł Marcin Kluska. Rezerwowy Polonii Warszawa po kolejnym błędzie defensywy żółto-niebieskich znalazł się w doskonałej sytuacji przed bramką Arki. Jego strzał w ostatniej chwili zablokował Michał Marcjanik.

Wychowanek Arki Gdynia ponownie pokazał się z dobrej strony w 85 minucie spotkania, tym razem już pod bramką gości. Po dośrodkowaniu Dawida Gojnego uderzył piłkę, która po rykoszecie wpadła do siatki.

Arka Gdynia miała jeszcze sporo czasu, aby doprowadzić do wyrównania, szczególnie zważywszy na fakt, że sędzia do drugiej połowy doliczył aż dziewięć minut. To się jednak już żółto-niebieskim nie udało. Na dodatek w końcówce gospodarze stracili też Michała Marcjanika. Defensor z Gdyni obejrzał drugą żółtą kartkę. Oznaczało to konieczność opuszczenia boiska.

Tym samym żółto-niebiescy pozostają bez zwycięstwa na własnym stadionie już od ponad pięciu miesięcy i ośmiu spotkań. Kolejny mecz podopieczni trenera Wojciecha Łobodzińskiego zagrają 13 sierpnia na wyjeździe, a ich przeciwnikiem będzie Stal Rzeszów.

Arka Gdynia - Polonia Warszawa 2:3 (1:2)
Bramki: 0:1 Wojciech Fadecki (25 min.), 1:1 Karol Czubak (28 min.), 1:2 Michał Bajdur (45 min. - rzut wolny), 1:3 Michał Kołodziejski (74 min.), 2:3 Michał Marcjanik (85 min.)
Żółte kartki: Marcjanik, Kobacki, Milewski - Kuchta, Biedrzycki, Tomczyk, Kluska.
Czerwona kartka: Marcjanik (90 min. - za drugą żółtą)
Arka Gdynia: Chudy - Predenkiewicz, Stolc, Marcjanik, Lipkowski, Gojny (88 Azacki) - Skóra (64 Adamczyk), Milewski, Bednarski (64 Borecki), Kobacki (81 Sawicki) - Czubak. Trener: Wojciech Łobodziński
Polonia Warszawa: Kuchta - Fadecki (80 Zawistowski), Kowalski-Haberek, Grudniewski, Kołodziejski, Biedrzycki - Bajdur (65 Kluska), Piątek (75 Koton), Marciniec, Michalski (79 Tomczyk) - Kobusiński. Trener: Rafał Smalec
Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Fortuna 1. Liga. Po emocjonującym meczu Arka Gdynia przegrała u siebie z Polonią Warszawa - Dziennik Bałtycki

Wróć na czluchow.naszemiasto.pl Nasze Miasto