Kino w Człuchowie działa i działać będzie

Beata Gliwka
Człuchowskie kino wciąż jeszcze działa i ma swoich miłośników, ale zdecydowanie prosi się o remont
Człuchowskie kino wciąż jeszcze działa i ma swoich miłośników, ale zdecydowanie prosi się o remont Beata Gliwka
Dobra wiadomość dla miłośników kina w Człuchowie - kino działa i, póki co, działać zamierza. Choć łatwo nie będzie.

Kiedy w ubiegłym roku rozmawialiśmy z dzierżawcą kina Jerzym Kłodzińskim, zamierzał on zrezygnować z dalszej działalności. Co wpłynęło na zmianę jego decyzji?

Za mało widzów, by kino w Człuchowie mogło się utrzymać

- Kino nadal radzi sobie słabo, bazuję głównie na filmach dla dzieci, zbiorówkach i seansach sobotnio-niedzielnych. Filmy dla dorosłych cieszą się mizernym zainteresowaniem - mówi Jerzy Kłodziński, dzierżawaca kina "Uciecha" w Człuchowie. - Czasem tylko ktoś przychodzi na nowe tytuły. Teraz liczę na "Och Karol", który ma się ukazać w okolicach Dnia Kobiet. Umowa dzierżawy skończyła się mi z końcem grudnia ub.r. Przystałem jednak na propozycję dyrektora Miejskiego Domu Kultury, które zarządza kinem, żeby pociągnąć je dalej. Jesteśmy jednak w trakcie uzgadniania nowych warunków - na zasadzie wynajmu kina na godziny. Koszty jego utrzymania w całości były nie udźwignięcia. Szczególnie ogrzewanie - latem płaciłem miesięcznie około 300 zł, w sezonie grzewczym - nawet 1800 zł. Tymczasem z biletu kosztującego 10 zł, trafia do mnie raptem 28 procent, czyli około 2 zł. 73 proc. zysku bierze dystrybutor, 2,5 - ZAIKS, a 1,5 proc. Państwowy Instytut Filmowy. Ja z mojego "zysku" muszę opłacić koszty utrzymania kina, dojazdy i wysyłki kopii. Na szczęście jestem emerytem, a kino to moja pasja od lat 90-tych. Zależy mi na tym, żeby kino przetrwało. Kiedy już się je zlikwiduje, trudno potem rozpocząć od nowa.

Mimo wszystko nie brak i planów na przyszłość.
- Kino jest w opłakanym stanie i wymaga gruntownego remontu - wygląd fasady, cieknący dach, okropne toalety i sala kinowa nie pierwszej świeżości, nie wymalowana, ekran nie nadzwyczajny... Poza tym jest zbyt duża, połowę sali można by wynająć na inne cele. Ale to już domena jego właściciela, czyli samorządu - dodaje Kłodziński. - Ja ze swojej strony chcę zadbać o jakość projekcji. Przymierzam się do kupna cyfrowego projektora, nie będzie to 3D za pół miliona, ale zapewni zdecydowanie lepszą jakość wyświetlania, a w razie potrzeby jest możliwość dokupienia przystawki, która pozwoli i na projekcję w 3D. Przy okazji pozwoli też szybciej sprowadzić nowe tytuły w wersji cyfrowej i zaoszczędzić na kosztach przesyłki. Te na rolce trafiają do nas z dużym opóźnieniem i większość osób zdąży je już obejrzeć gdzie indziej.

100 Najbogatszych Polaków „Forbesa” 2021

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie