Przechlewo i Czarne czekają na dogrywkę

Wojciech Piepiorka
DB
Już tylko dwie niewiadome pozostały do wyjaśnienia w tegorocznych wyborach samorządowych. W niedzielę druga tura odbędzie się w gminie Przechlewo, gdzie o urząd wójta starają się Jan Gajo i Andrzej Żmuda-Trzebiatowski, oraz w gminie Czarne, gdzie o stanowisko burmistrza rywalizują Piotr Zabrocki i Jan Zieniuk.

Gmina Przechlewo jest wyjątkiem w powiecie, bo tylko tu urzędujący wójt przegrał pierwszą turę. Ma jednak nadzieję, że w drugiej będzie inaczej.
- Jeśli ludzie podejdą do głosowania racjonalnie, wezmą pod uwagę to, co zostało zrobione, a nie pomówienia i oszczerstwa wypisywane w inter-necie o rzeczach, które nigdy nie miały miejsca, będę spokojny o wynik głosowania - mówi. - Liczę, że frekwencja będzie przynajmniej taka, jak w pierwszej turze.
- Choć pogoda nie zachęca do wychodzenia, to liczę na to, że ludzie pójdą do urn, choć mamy "dogrywkę" - mówi Gajo. - Jakie nastawienie przed drugą turą? Jestem spokojny. Kampanię prowadziłem w taki sam sposób, jak przed pierwszą turą - głównie na spotkaniach z wyborcami. Wspierał mnie mój komitet. Teraz wszystko leży w rękach wyborców. Wierzę, że widzą potrzebę zmian.

W Czarnem Jan Zieniuk był o krok od zwycięstwa w pierwszej turze. Tak jak cztery lata wcześniej, musi ponownie stanąć w szranki z Piotrem Zabrockim w drugiej turze.
- Ja mam swój jeden głos, a cała reszta zależy już od tego, jak zagłosują pozostali mieszkańcy, ilu z nich pójdzie do urn i czy przy wyborze będą się kierować czynami, czy obietnicami - mówi Zieniuk.
- Postaram się nie zawieść wyborców, którzy obdarzyli mnie zaufaniem w pierwszej turze i tych, którzy zagłosują na mnie podczas drugiej - mówi Zabrocki. - Wynik z 21 listopada napawa mnie optymizmem.

Wzrost zakażeń. Będą szpitale tymczasowe

Wideo

Dodaj ogłoszenie