Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Promocja książki "Złote Igły" w Przechlewie. Publikacja opisuje pracownie haftu działającą pod kierunkiem Józefy Sitarz

Małgorzata Wojciechowska
Małgorzata Wojciechowska
Małgorzata Wojciechowska
W przechlewskiej bibliotece odbyła się promocja książki "Złote Igły" pod redakcją dra Mariana Frydy. Główną bohaterką publikacji jest Józefa Sitarz - wieloletnia instruktorka hafciarstwa w domach kultury w Człuchowie i Przechlewie. To album prezentujący historię lokalnych hafciarek, które łącznie od pięćdziesięciu lat kultywują tradycję haftu kaszubskiego według poszczególnych szkół. Wydarzeniu towarzyszył występ kapeli kaszubskiej z Kościerzyny.

Publikacja "Złote Igły - jubileusz 50-lecia Zespołu Haftu Kaszubskiego przy Miejskim Domu Kultury w Człuchowie" autorstwa dra Mariana Frydy swoją premierę miała już w grudniu podczas uroczystego benefisu instruktorki haftu Józefy Sitarz. Teraz przyszedł czas na przechlewską promocję książki. To właśnie w Przechlewie istnieje druga sekcja haftu prowadzona przez panią Józefę, a sam album poświęcony jest także ich twórczości. Nic dziwnego, że spotkanie w gminnej bibliotece przyciągnęło mnóstwo mieszkańców gminy. Wydarzenie rozpoczęło się od występu kapeli kaszubskiej z Kościerzyny.

Podczas spotkania promocyjnego można było zapoznać się z charakterystyką działalności koła, a także poznać przechlewskie hafciarki. Od dziesięciolecia tworzą one piękne obrusy, serwety i inne dzieła według prawideł określonych szkół haftu. Nad wszystkim czuwa pani Józefa Sitarz, która pod swoją opieką ma zarówno koła w Człuchowie, jak i w Przechlewie. Instruktorka w toku swojej działalności bardzo dokładnie poznała poszczególne odmiany haftu kaszubskiego i pieczołowicie przekazuje ich tajniki kolejnym pokoleniom.

Józefa Sitarz
Józefa Sitarz Małgorzata Wojciechowska

- Zaczynaliśmy od haftu żukowskiego – to było w latach 70. Dokładnie w roku 1975 ukazała się teka z barwnymi wzorami haftu kaszubskiego szkoły żukowskiej. Potem pojawiały się wdzydzkie, puckie, czepcowe, wejherowskie i tak dalej. Najnowsze wydanie to jest szkoła gdańska, którą na wystawie też państwo zobaczą i szkoła słupska – zupełnie odbiegająca od tych naszych wyobrażeń o kaszubskim hafcie - mówiła podczas spotkania w Przechlewie Józefa Sitarz.

Jednak aby z zaciekawieniem przeczytać promowaną książkę, wcale nie trzeba być miłośnikiem haftu. Wystarczy ciekawość otaczającego nas świata, ludzi i kultury - jest to bowiem historia o wyjątkowych osobach wplecionych w lokalną społeczność.

Przechlewskie hafciarki
Przechlewskie hafciarki Małgorzata Wojciechowska

Promocja książki była równocześnie otwarciem wystawy haftu, na której można podziwiać prace przechlewskich artystek. Zgromadzeni z ciekawością przyglądali się misternie wykonanym obrusom i serwetom sklasyfikowanym pod względem poszczególnych szkół haftu.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych (sondaż)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na czluchow.naszemiasto.pl Nasze Miasto